Wrzesień w kinie (Botoks, Tulipanowa gorączka, Ptaki śpiewają w Kigali, The Square 2017)

15:50



Botoks reż. Patryk Vega


Milion widzów nie może się mylić? Otóż może... I ja jestem jedną z tych osób, które omyłkowo poszły do kina na nowy film Vegi. O ile jego poprzednie filmy, które zyskały mega-popularność wśród polskich widzów, były (a może bywały) zabawne, o tyle Botoks nie wywoływał u mnie śmiechu, a jedynie bezwarunkowy odruch zakrywania twarzy rękę w geście zażenowania. Facepalm facepalmem poganiany. Niesmak pozostaje na wiele dni po seansie. 



Tulipanowa gorączka reż. Justin Chadwick

Czekałam na ten film bardzo długo ze względu na Alicia'e Vikander, która skradła moje serce w Ex Machinie. Premierę przekładali chyba 2 razy, aż w końcu ten „dramat pomyłek” wszedł na ekrany kin i lekko mnie zawiódł. Zbyt to wszystko ładne i ułożone, intrygi na poziomie „Mody na sukces”, zero zaskoczeń, bohaterowie lekko przygłupi, a emocje niczym wyprane w Perwolu. 



Ptaki śpiewają w Kigali reż. Krzysztof Krauze, Joanna Kos-Krauze

Film, na którym prawie zasnęłam 3 razy. To powinno wystarczyć za opinię. ;) Pomysł fabularny świetny, zamiast skupiać się na, jak to zazwyczaj w kinie ma miejsce, na krwawej twarzy wojny domowej, tu oglądamy obraz po bitwie. Kiedy kurz opada i pozostają tylko zranieni ludzie. Jednak historia pochodzącej z Ruandy Claudine i jej próba pogodzenia się z przeszłością na polskiej ziemi nie porusza, a momentami nudzi. Rozwleczony jest to film, a śpiew ptaków wyjątkowo usypiający.



The Square reż. Ruben Östlund

Satyryczne spojrzenie na świat sztuki współczesnej, które zadaje te same pytania, które zadaję ja, patrząc na obrazy w muzeach sztuki współczesnej. I to ma być sztuka? Zabawne spojrzenie na snobistyczny świat, który tak naprawdę jest pełen prostaczków rzucających się na darmowe żarcie i udających, że rozumieją SZTUKĘ. Końcówka niepotrzebnie wydłużona, ale nie zmienia to faktu, że prawie 2,5 h spędzone w kinie uważam za bardzo udane.


.

You Might Also Like

1 komentarze

  1. Ten Botoks to ewidentnie filmowy koszmarek, szkoda że mimo wszystko podbił serca widzów. Ale Vega dobrze się wpasował z premierą czasowo :P The Square mam w planach na Kamera Akcję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam ponownie.

Instagram

Follow Us